Mysza u piratów

MYSZA U PIRATÓW

Mysza siedzi w swoim bujanym fotelu przy kominku i wspomina jak to było, gdy dostała się do piratów.
Na początku Mysza bała się piratów.
Brrr… nawet ubrano ją w wielki kapok.
Po jakimś czasie jednak udobruchała sobie Kapitana piratów i od razu poczuła się lepiej.
Kapitan czasem dawał jej smakołyki w postaci okruchów ciasta i kawałeczków serka.
To był najwyższy wyraz uznania dla Myszy.
Siedziała potem u niego na ramieniu zamiast papugi, której nawet nie miała zamiaru udawać.
Właziła do ręki Kapitanowi kiedy obserwował przez lunetę co się dzieje, wykrzykując:
– Ja, ja lepiej widzę!
Udało się jej nawet kierować piracką łajbą, a raczej trzymać koło sterowe i tak się zmęczyła, że padła z wyciągniętymi mysimi łapkami.
– To były czasy…pomrukiwała wspominając i zagryzała orzeszki wydłubane z łupinek.
– To były czasy…
Podróże z Myszą
MYSZUPIRATOW2
MYSZUPIRATOW2a
MYSZUPIRATOW3
MYSZUPIRATOW4
MYSZUPIRATOW5
MYSZUPIRATOW6

Dodaj komentarz